Szanowni Państwo, zachęcam do zapoznania się z informacjami dotyczącymi mojej działalności dla Podkarpacia. Chciałbym, abyście Państwo z tego serwisu czerpali wiedzę o wydarzeniach i najważniejszych sprawach dla naszego regionu, a także o mojej aktywności, podejmowanych inicjatywach i wspieranych inwestycjach, dzięki którym Podkarpacie staje się "regionem równych szans". Ta ziemia, dla nas od innych droższa, zasługuje na szczególny szacunek i wszechstronny rozwój.

Stanisław Ożóg

wiedza i doświadczenie dla Podkarpacia

Czym jest „ACTA 2”?

18.09.18

Od pewnego czasu w Parlamencie Europejskim trwały prace nad dyrektywą w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, szerokiej opinii publicznej znana pod nadaną jej charakterystyczną nazwą ACTA 2.0. Dyrektywa według Komisji Europejskiej ma zapewniać wysoki poziom ochrony praw autorskich.  Aby to osiągnąć tworzy ramy, w których odbywać się ma publikacja i sprzedaż utworów oraz szeroko pojętej własności intelektualnej.

Ogólnie rzecz biorąc dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym jako całość nie jest odbierana bardzo negatywnie. Problemem są jednak artykuły 11 i 13, których dodanie w tym dokumencie jest nie do końca jasne i zrozumiałe. Podobnie jak było w przypadku oryginalnej umowy ACTA (ang. Anti-Counterfeiting Trade Agreement), czyli Umowy handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrabianymi, budzą one wiele kontrowersji. Jednocześnie istnieje również spora grupa osób (głównie składająca się twórców treści, artystów, etc.), która je popiera.

Co zatem dokładnie mówią te dwa punkty? Przytaczam oryginalne teksty zaproponowane przez Komisję:

 „Artykuł 11 (Ochrona publikacji prasowych w zakresie cyfrowych sposobów korzystania):

1. Państwa członkowskie zapewniają wydawcom publikacji prasowych prawa przewidziane w art. 2 i art. 3 ust. 2 dyrektywy 2001/29/WE w zakresie cyfrowych sposobów korzystania z ich publikacji prasowych.

2. Prawa, o których mowa w ust. 1, nie naruszają jakichkolwiek przewidzianych w prawie Unii praw autorów i innych podmiotów praw w odniesieniu do utworów i innych przedmiotów objętych ochroną zawartych w publikacji prasowej, i nie mają na te prawa żadnego wpływu. Na prawa te nie można się powoływać przeciwko autorom i innym podmiotom praw, a w szczególności na ich podstawie nie można pozbawiać autorów i innych podmiotów praw ich prawa do eksploatacji swoich utworów i innych przedmiotów objętych ochroną niezależnie od publikacji prasowej, w skład której wchodzą te utwory lub przedmioty

 3. W odniesieniu do praw określonych w ust. 1 stosuje się odpowiednio art. 5–8 dyrektywy 2001/29/WE i dyrektywy 2012/28/UE.

 4. Prawa, o których mowa w ust. 1, wygasają 20 lat po opublikowaniu danej publikacji prasowej. Termin ten liczy się od dnia pierwszego stycznia roku następującego po dacie opublikowania”

Artykuł ten budzi kontrowersje , ponieważ według niektórych zagraża rozwojowi nowych , innowacyjnych usług. Dotyczy on głównie wykorzystywania fragmentów artykułów prasowych (prawo pokrewne dla wydawców) . Wydawcy prasowi , według tego artykułu mają otrzymywać wynagrodzenie za korzystanie z ich materiałów bądź nawet samych tytułów, które zostały przez nich stworzone.

Artykuł ten według sporej grupy odbije się na zasięgach materiałów dostępnych w sieci. Istnieje grupa internautów twierdząca , że art.11 „jest próbą położenia ręki na całym internecie” przez organizacje zajmujące się prawami autorskimi. Jednak zwolennicy tego artykułu dostrzegają korzyści w tym , że autorzy tekstów czy też samych tytułów będą otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę.

 

Artykuł 13 (Korzystanie z treści chronionych przez dostawców usług społeczeństwa informacyjnego polegających na przechowywaniu i zapewnianiu publicznego dostępu do dużej liczby utworów i innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez użytkowników)

 1.  Dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego, którzy przechowują i zapewniają publiczny dostęp do dużej liczby utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez swoich użytkowników, we współpracy z podmiotami praw podejmują środki w celu zapewnienia funkcjonowania umów zawieranych z podmiotami praw o korzystanie z ich utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną bądź w celu zapobiegania dostępności w swoich serwisach utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zidentyfikowanych przez podmioty praw w toku współpracy z dostawcami usług.

Środki te, takie jak stosowanie skutecznych technologii rozpoznawania treści, muszą być odpowiednie i proporcjonalne. Dostawcy usług przekazują podmiotom praw adekwatne informacje na temat funkcjonowania i wdrażania środków, a także, w stosownych przypadkach, adekwatne sprawozdania na temat rozpoznawania utworów i innych przedmiotów objętych ochroną oraz korzystania z nich.

2. Państwa członkowskie zapewniają wdrożenie przez dostawców usług, o których mowa w ust.1, mechanizmów składania skarg i dochodzenia roszczeń, które są dostępne dla użytkowników w przypadku sporów dotyczących stosowania środków, o których mowa w ust.1.

3. W stosownych przypadkach państwa członkowskie ułatwiają współpracę między dostawcami usług społeczeństwa informacyjnego a podmiotami praw poprzez dialog zainteresowanych stron w celu określenia najlepszych praktyk, takich jak odpowiednie i proporcjonalne technologie rozpoznawania treści, biorąc pod uwagę m.in. charakter usług, dostępność technologii i ich skuteczność w świetle rozwoju technologii.”

 

W/w artykuł budzi kontrowersje ze względu na to , że dotyczy praktycznie wszystkich użytkowników internetu. Każdy dzielący się treściami w sytuacji wejścia dyrektywy w życie będzie musiał uważać na to co udostępnia w sieci. Wprowadzenie tego artykułu spowoduje wejście w życie skrupulatnej kontroli wszelkich udostępnianych treści. Filtry , przez które ma przechodzić dana treść przed opublikowaniem posiadają wiele wad i nieznany jest mechanizm ich działania.  

Ogólnie rzecz biorąc art. 13 spowoduje, że osoba nieposiadająca praw do danego utworu nie będzie mogła go opublikować na danej witrynie. Internauci zwracają uwagę i jednocześnie ostrzegają , że może on spowodować utrudnienia bądź też całkowicie wyprze treści satyryczne z sieci . Użytkownicy internetu przypuszczają że ten zapis może spowodować ukrycie pewnych niewygodnych treści a co za tym idzie utrudni dostęp obywatelom do wiarygodnych treści.

Zwolennicy wspominają o tym , że pozwoli on doprowadzić do sytuacji, w której to autor utworu będzie zabezpieczony przed naruszeniem jego własności intelektualnej oraz przed generowaniem zysku przez osoby podszywające się pod niego.

Odnosząc się do w/w artykułów uważam , że są nie do końca jasne i z tego powodu budzą kontrowersje. Sam sposób filtrowania treści nie jest przejrzysty i można się tylko domyślać na jakich zasadach będzie działał. Dokument ten pozwala zapanować nad nagminnym łamaniem praw autorskich w internecie, jednakże ogranicza on wolność w sieci.

W sprawie w/w dyrektywy w dniu 12 września 2018 r. odbyło się głosowanie. Część europosłów z Polski głosowała za – szczególnie z frakcji Europejskiej Partii Ludowej, (PO), część przeciw – Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (PiS). Dokument został przyjęty większością 438 głosów europosłów, przeciw było 226, od głosu wstrzymało się natomiast 39 osób.

  • Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Stanisława Ożoga: ul. Hetmańska 9 pok. 104, 35-045 Rzeszów
  • tel: +48 17 853 30 97,
  • e-mail: biuro.stanislawozog@gmail.com