Szanowni Państwo, zachęcam do zapoznania się z informacjami dotyczącymi mojej działalności dla Podkarpacia. Chciałbym, abyście Państwo z tego serwisu czerpali wiedzę o wydarzeniach i najważniejszych sprawach dla naszego regionu, a także o mojej aktywności, podejmowanych inicjatywach i wspieranych inwestycjach, dzięki którym Podkarpacie staje się "regionem równych szans". Ta ziemia, dla nas od innych droższa, zasługuje na szczególny szacunek i wszechstronny rozwój.

Stanisław Ożóg

wiedza i doświadczenie dla Podkarpacia

„Nasz Dziennik” – Dudę od Komorowskiego różni wszystko

02.03.15

1 marca br. na stronie internetowej „Naszego Dziennika” ukazał się wywiad ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Wywiad przeprowadził Mariusz Kamieniecki.

Poniżej przedstawiamy treść wywiadu:Nasz Dziennik: Prezydentura dialogu – tak widzi swoją rolę Andrzej Duda, to odmiennie niż prezydent Komorowski, który swoją rolę ogranicza do przecinania wstęg i rozmawiania z Polakami, tyle że za pośrednictwem niektórych mediów…

– Prezydent Komorowski tak naprawdę dziś w odróżnieniu od pięciu minionych lat jest niemal wszędzie, tyle że zachowuje się skandalicznie. Można powiedzieć, że mówi, co wie, ale niekoniecznie wie, co mówi. Robi Polsce wstyd, jak chociażby ostatnio podczas wizyty w japońskim parlamencie, tym samym kompromitując polski Naród z tak bogatą historią na arenie międzynarodowej. Myślę, że samurajem polskiej polityki to Bronisław Komorowski nie jest i już nie będzie. Funkcja głowy państwa chyba mu nie pomaga, a bardziej przeszkadza. Natomiast Andrzej Duda prowadzi swą kampanię w nowoczesnym, dynamicznym, przyjaznym i otwartym do ludzi stylu, w jego stylu. W tym, co robi, nie ma nic sztucznego, on po prostu taki jest na co dzień i właśnie tym zyskuje sobie coraz większe poparcie.Jaka będzie prezydentura Andrzeja Dudy?

– Prezydentura Andrzeja Dudy będzie zgoła odmienna od tej w wydaniu obecnego prezydenta Platformy Obywatelskiej. Przyszły prezydent RP Andrzej Duda w przeciwieństwie do obecnego „strażnika żyrandoli” wykorzysta wszystkie prerogatywy wynikające z polskiego prawodawstwa, m.in. dotyczące reprezentowania kraju na zewnątrz czy chociażby związane z inicjatywą ustawodawczą, której Bronisław Komorowski praktycznie nie dostrzegał, bezwolnie podpisując podłożone mu na biurko szkodliwe dla Polski i Polaków ustawy, notabene uchwalone przez jego partyjnych i koalicyjnych kolegów. Zatem trudno się dziwić, że Andrzej Duda odniósł się do wieku emerytalnego, którego wydłużenie zafundowała Polakom PO, podobnie w sprawie narzuconego obowiązku dla sześciolatków, którym obecna koalicja skraca dzieciństwo, nie licząc się z głosem rodziców.Po wczorajszej konwencji Andrzeja Dudy z obozu prezydenta Komorowskiego pojawiły się zarzuty, że filary umowy programowej z obywatelami: rodzina, praca, bezpieczeństwo i dialog zaprezentowane przez kandydata PiS to plagiat. Podobno Bronisław Komorowski miał o tym mówić jeszcze w ubiegłym roku…

– Podobno potwór z Loch Ness też istnieje, tyle że dotychczas nikt tego nie potwierdził. Podobnie rzecz ma się z programem Bronisława Komorowskiego: podobno jest, tyle że nikt tego nie widział. W tych okolicznościach reakcje, jakie płyną z kancelarii miłościwie panującego nam jeszcze, mam nadzieję tylko do maja, prezydenta nie tyle zaskakują, co szokują. Osobiście nie przypominam sobie już nie tylko tego typu propozycji prezydenta Komorowskiego, ale w ogóle podejmowanych przez niego inicjatyw, zwłaszcza w tych tak ważnych obszarach. Owszem, być może Bronisław Komorowski w przypływie energii, powiewu świeżości użył słów rodzina, bezpieczeństwo, praca, dialog czy chociażby gospodarka, ale na miły Bóg nie oznacza to po pierwsze programu, a po drugie określenia te nie są znakiem towarowym zastrzeżonym jedynie dla niego. Tak czy inaczej to, co robi kancelaria Bronisława Komorowskiego, zaczyna być śmieszne i wskazuje, że w najbliższym otoczeniu obecnego prezydenta coraz więcej paniki i chaosu

Tyle że według Kancelarii Prezydenta Bronisław Komorowski właśnie realizuje program, którego podstawą są rodzina, praca, bezpieczeństwo i dialog

– To zastanawiające, że Kancelaria Prezydenta się odzywa akuratnie w tych sprawach, ale może to i dobrze, bo przy okazji możemy się dowiedzieć, że Bronisław Komorowski w ciągu minionych pięciu lat w ogóle miał jakiś program. Przykro mi, ale ja takiego programu nie zauważyłem. Jeżeli zaś chodzi np. o rodzinę, to owszem prezydent mówi wiele, tyle że o swojej rodzinie, a tu chyba nie o to chodzi. Polaków zdecydowanie bardziej interesuje los milionów rodzin, które żyją w tym kraju i niekoniecznie na odpowiednim, godnym człowieka poziomie. Niech ktoś pokaże projekt ustawy, inicjatywę prezydencką w odniesieniu do spraw rodziny, bezpieczeństwa czy chociażby gospodarki, które wyszły spod ręki Bronisława Komorowskiego i były poddane pod obrady Sejmu. Nie zarzucam złej woli obecnemu prezydentowi, być może chciałby coś dobrego zrobić, ale pytanie brzmi: dlaczego dopiero teraz, gdzie był przez pięć lat, kiedy nie zrobił nic, mało tego – nawet nie próbował.Co odróżnia Andrzeja Dudę od Bronisława Komorowskiego?

– Andrzej Duda jest przeciwieństwem Bronisława Komorowskiego. Odróżnia go wiedza, dynamizm, energia, mimo młodego wieku doświadczenie i obycie polityczne oraz patriotyzm. Słowem – tych ludzi dzieli wszystko. Andrzej Duda to człowiek, który nie chce władzy dla samej władzy, ale władzę pojmuje jako służbę Ojczyźnie i drugiemu człowiekowi i to w każdym obszarze. Znam Andrzeja i mogę zaświadczyć, że on nie tylko chce, ale potrafi i wie, jak to zrobić. Jestem przekonany, że będzie to robił jako prezydent RP. Jest człowiekiem otwartym na wszystkich, także na młodzież, która jest dziś niestety niezauważana czy wręcz lekceważona. Młodzież to czuje i chce zmiany, dlatego tak licznie uczestniczy w spotkaniach z Andrzejem Dudą.

Po powrocie z Japonii Bronisław Komorowski postawił Kraj Kwitnącej Wiśni za wzór kampanii prezydenckiej, która trwa zaledwie 12 dni…

– Kampania Bronisława Komorowskiego jest mdła, bez wyrazu i energii, mówiąc wprost – nudna. Podczas spotkania w swoim gronie na Stadionie Narodowym nawet tak bliscy mu ludzie jak Hanna Gronkiewicz-Waltz ziewali. Niektórzy mówili, że było tak nudno, iż nawet krzesła ziewały. Pojawiły się obawy, że podczas swojego wystąpienia nawet sam Bronisław Komorowski może zasnąć przy mównicy. Jednak przychylne prezydentowi media niczego takiego nie zarejestrowały, więc należy domniemywać, że skończyło się tylko na strachu. Owszem pan prezydent jest w mediach, ale jak przyjrzeć się bliżej, to widać, że rozmawia tylko z ludźmi ze swojego politycznego otoczenia i przychylnymi mu dziennikarzami. Natomiast obawia się publicznych, otwartych spotkań z wyborcami i jak ognia unika debaty z kontrkandydatami. Jeżeli natomiast stawia za wzór kampanię w Japonii, to wie, co robi, bo w tak krótkim czasie społeczeństwo nawet nie miałoby możliwości poznania go bliżej, nie mówiąc już o programie, którego nie ma. I zanim ludzie zorientowaliby się, o co chodzi, byłoby po wyborach. Tymczasem im dłużej trwa kampania, tym bardziej u prezydenta i w jego obozie widać przerażenie. Fakty pokazują dobitnie, że ten człowiek się nie nadaje. Może byłoby lepiej dla niego samego, aby wziął do ręki strzelbę i chodził po lesie, jak to miał wcześniej w zwyczaju. Będzie miał dużo czasu, żeby na łonie przyrody zastanowić się, co mógł zrobić dla Polski i czego nie zrobił. Przyroda jest cierpliwa i wybaczy mu wszystko.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Nasz Dziennik
  • Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Stanisława Ożoga: ul. Hetmańska 9 pok. 104, 35-045 Rzeszów
  • tel: +48 17 853 30 97,
  • e-mail: biuro.stanislawozog@gmail.com