Szanowni Państwo, zachęcam do zapoznania się z informacjami dotyczącymi mojej działalności dla Podkarpacia. Chciałbym, abyście Państwo z tego serwisu czerpali wiedzę o wydarzeniach i najważniejszych sprawach dla naszego regionu, a także o mojej aktywności, podejmowanych inicjatywach i wspieranych inwestycjach, dzięki którym Podkarpacie staje się "regionem równych szans". Ta ziemia, dla nas od innych droższa, zasługuje na szczególny szacunek i wszechstronny rozwój.

Stanisław Ożóg

wiedza i doświadczenie dla Podkarpacia

O co chodzi państwu Izrael?

28.01.18

28 stycznia na stronie internetowej „Naszego Dziennika” ukazał się wywiad ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, w którym poruszono temat ustawy o IPN.

Rozmawia Mariusz Kamieniecki:

Ambasador Izraela Anna Azari podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz domagała się odrzucenia nowelizacji ustawy o IPN wprowadzającej m.in. kary za sformułowanie „polskie obozy śmierci”. Czemu to ma służyć?

– Mam nadzieję, że wynika to z nieporozumienia bądź też z niezrozumienia polegającego na złym przekazie projektu dokumentu ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Jak wiadomo, nowelizację ustawy w piątek przyjął Sejm, a teraz zajmie się nią Senat – taka jest ścieżka legislacyjna. Później, jeśli Senat wprowadzi poprawki, ustawa ponownie trafi do Sejmu, a dalej na biurko prezydenta RP. Jestem zaskoczony, wręcz zaszokowany stanowiskiem strony izraelskiej. Wystąpienie ambasador Azarii w tak ważnym dniu, i tym szczególnym miejscu musi smucić.

Mam nadzieję, że jest to wynik nieporozumienia, stąd też nasze służby dyplomatyczne muszą – jeszcze przed pracami w Senacie – tę sprawę przedyskutować i wyjaśnić.

Podczas prac nad nowelizacją ustawy o IPN nikt nie zgłaszał uwag…

– Co więcej, można było zaobserwować pewien konsensus nawet wśród klubów opozycyjnych, co jest rzadkością w polskim Sejmie. Platforma i Nowoczesna wstrzymały się od głosu, natomiast jak sami tłumaczyli to niedopracowaniem tekstu dokumentu, ale w odniesieniu do innej kwestii, a mianowicie bardzo bolesnej dla nas, Polaków, sprawy, czyli zbrodni ludobójstwa popełnionej na dawnych Kresach Wschodnich przez OUN-UPA.

Być może również i w tym obszarze – jeszcze przed przystąpieniem do pracy przez senatorów trzeba będzie te kwestie i zapisy ustawy doprecyzować tak, aby nie budziły żadnych kontrowersji.

Wracając jednak do wypowiedzi ambasador Izraela Anny Azari, czy da się wytłumaczyć stanowisko państwa żydowskiego brakiem zrozumienia istoty tej ustawy i złą interpretacją jej zapisów?

– Pani ambasador albo nie doczytała, albo ktoś jej przygotował to stanowisko, nie znając dokładnie treści zapisów ustawy, co w jednym, jak i drugim wypadku jest nie do przyjęcia. Oczywiście nie chcę też nikogo posądzać o złośliwość.

Sprawa jest jednak ważna, bo dotyczy Polski, nie pojedynczych Polaków, tylko całego polskiego Narodu, którego wielu obywateli, narażając własne życie, ratowało Żydów przed zagładą. Mam nadzieję, że jest to nieporozumienie, dlatego nie chcę używać mocniejszych słów. Źle byłoby, gdyby się okazało, że jest świadome działanie i to w dodatku tak ważnym dniu, wtedy powiedziałbym ostrzej.

Ostrzej, czyli jak…?

– Przed wojną, według różnych danych np. ze spisu ludności z 1921 roku na terenie II RP żyło ok. 2,3 miliona Polaków żydowskiego pochodzenia. Inne źródła z 1938 roku mówią już o prawie trzech milionach. Jeśli w czasie II wojny światowej zginęło ok. sześciu milionów Żydów, to w tym rachunku brakuje prawie cztery miliony i dlaczego – w historii – nie słyszeliśmy upominania się, czy też mocniejszego artykułowania tego, gdzie ci ludzie zginęli.

Nie mówi się też o tym, że to dywizje z wielu krajów przyczyniły się do holokaustu na terenie innych państw Europy, za to na czoło ciągle wybija się Polskę. Niestety, ciągle się o tej Polsce mówi niesprawiedliwie, co więcej – tym samym popełnia się wielkie draństwo i to nie tylko mając na względzie pamięć Polaków, którzy za ratowanie Żydów zapłacili najwyższą cenę, ale także na historii. W Polsce były największe represje ze strony niemieckiej i najostrzejsze kary za pomoc Żydom, a mimo to Polacy nieśli wsparcie, płacąc za to życiem.

Rodzina Sług Bożych Ulmów z Markowej na Podkarpaciu jest tego najlepszym przykładem.

Skąd bierze się ten cały międzynarodowy atak na Polskę?

– Ustawa została napisana w języku polskim, natomiast ambasador Izraela Anna Azari – jak sami możemy usłyszeć – nie zna języka polskiego, przynajmniej w takim zakresie, który pozwoliłby jej na samodzielne, szczegółowe zapoznanie się z treścią zapisów. Chciałbym wierzyć, że to nieporozumienie jest wynikiem złego tłumaczenia. Pozostaje tylko wyjaśnić, czy było to celowe działanie, czy może wypadek przy pracy. Nie wiem i nie będę tego oceniał, tym bardziej posądzał kogokolwiek o złośliwość.

Dziwi też fakt, bo jak słyszymy, zapisy tej ustawy były konsultowane i jak twierdzi minister Patryk Jaki – były nawet uzgadniane z ambasador Izraela Anną Azari – tą samą, która teraz nie zgadza się z jej zapisami i apeluje o zmiany. To bardzo dziwne.

W Izraelu trwa kampania wyborcza, czy ta kwestia może być elementem wewnętrznej gry politycznej?

 – Nie wykluczałbym i takiej argumentacji. Sprawa jest jednak poważna i żadna wewnętrzna rozgrywka polityczna w takim czy innym państwie nie powinna dotyczyć tak poważnych kwestii i odbywać się kosztem innych państw.

Marszałek Senatu zaprosił ambasador Izraela na obrady i wyjaśnienie sobie wszelkich wątpliwości. Jak ocenia Pan tą propozycję?

– Uważam, że propozycja marszałka Stanisława Karczewskiego to ważny gest w kierunku wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Jeśli ambasador Azari jest zainteresowana – a powinna być jako reprezentant narodu izraelskiego, to powinna wziąć udział w takich rozmowach. Nie ma też przeszkód, żeby sama ambasador bądź ktoś z jej otoczenia, kto zna biegle język polski, wziął udział dyskusji podczas prac właściwych senackich komisji, które poprzedzą obrady plenarne Senatu.

Widać dobrą wolę po stronie polskiej tym bardziej, że jak słyszymy Kancelaria Prezydenta RP poinformowała, że w poniedziałek szef gabinetu prezydenta min. Krzysztof Szczerski spotka się z ambasador Izraela Anną Azari w celu omówienia sytuacji związanej z dyskusją wokół nowych przepisów noweli ustawy o IPN. Jeśli po stronie ambasador Azari jest dobra wola, to z tego skorzysta.

W 2016 r. Polski i Izrael wspólnie sprzeciwiły się używaniu terminu „polskie obozy śmierci”, skąd zatem ta nagła zmiana narracji i czy w związku z tym edukacja historyczna nie powinna się zacząć od Izraela?

– Owszem takie wspólne stanowisko miało miejsce. Nie chciałbym jednak wyciągać wniosku, że władze izraelskie dotknęła jakaś amnezja, a tym bardziej posądzać, że ktoś usiłuje wplątać Polskę w dziwną narrację, zwłaszcza że wydawało się, iż przynajmniej ta sprawa jest już określona w sposób jednoznaczny. Celem ustawy jest zapobieganie kłamstwom i fałszywym oskarżeniom skierowanym wobec Narodu i państwa polskiego.

Ta ustawa nie służy blokowaniu dyskusji, ale wyeliminowaniu z przestrzeni publicznej kłamstw o „polskich obozach koncentracyjnych”.

Niezrozumiały jest zatem fakt, że Izrael wzywa Polskę do zmiany ustawy o IPN w kwestii karania więzieniem za – jak to czytamy w ustawie „przypisywanie narodowi polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką”. Wiemy też, że ze strony niektórych Polaków były przypadki szmalcownictwa, ale jest to promil wobec skali pomocy, jaką nasz Naród udzielił Żydom. Dlatego nie można – jak to się często dzieje – za te pojedyncze przypadki obarczać winą Narodu Polskiego.

Tym bardziej ta sprawa powinna zostać wyjaśniona, żeby zapisy nie rodziły żadnych wątpliwości, o co nam chodzi w tej ustawie, a o co chodzi państwu Izrael.

Czy w tej sytuacji nasze relacje z Izraelem zostały wystawione na próbę, czy mamy kryzys w relacjach polsko-izraelskich?

– Nie sądzę, żeby to była sytuacja kryzysowa. Wierzę, że sprawa zostanie bardzo szybko wyjaśniona, wskazuje na to wspomniana wcześniej inicjatywa marszałka Karczewskiego, ale także otwartość do prowadzenia rozmów wyrażona przez Kancelarię Prezydenta Andrzeja Dudy.

Oczywiście jest to niezręczna sytuacja, sytuacja trudna, ale póki co warto rozmawiać i likwidować wszelkie niedomówienia oraz szukać możliwości wyeliminowania wszelkich wątpliwości. Jesteśmy wciąż na etapie procesu legislacyjnego tej ustawy i wierzę, że wątpliwości zostaną rozwiane.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: NaszDziennik.pl
  • Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Stanisława Ożoga: ul. Hetmańska 9 pok. 104, 35-045 Rzeszów
  • tel: +48 17 853 30 97,
  • e-mail: biuro.stanislawozog@gmail.com