Szanowni Państwo, zachęcam do zapoznania się z informacjami dotyczącymi mojej działalności dla Podkarpacia. Chciałbym, abyście Państwo z tego serwisu czerpali wiedzę o wydarzeniach i najważniejszych sprawach dla naszego regionu, a także o mojej aktywności, podejmowanych inicjatywach i wspieranych inwestycjach, dzięki którym Podkarpacie staje się "regionem równych szans". Ta ziemia, dla nas od innych droższa, zasługuje na szczególny szacunek i wszechstronny rozwój.

Stanisław Ożóg

wiedza i doświadczenie dla Podkarpacia

Raport Komisji Europejskiej o polskiej gospodarce

10.03.17

W polskim Sejmie wiceprzewodniczący KE – Valdis Dombrovskis, odpowiedzialny za sprawy gospodarcze zaprezentował posłom raport o sytuacji gospodarczej w Polsce – Country Report 2017. W raporcie są zawarte podstawowe dane makroekonomiczne dotyczące roku 2016 i prognozy na rok 2017 i 2018 w odniesieniu do poszczególnych krajów członkowskich, z których wynika, że polska gospodarka będzie jedną z sześciu najszybciej rozwijających się w 2017 roku. czytaj dalej »

Pomysł Europy dwóch prędkości jest niepokojący.

08.03.17

W miarę upływu czasu w Unii Europejskiej będą równi i równiejsi oraz dobrzy i lepsi – powiedział 7 marca Redakcji Informacyjnej Radia Maryja europoseł Stanisław Ożóg, komentując pomysł Europy dwóch prędkości. Jak dodał, takie rozwiązanie jest bardzo niepokojące. czytaj dalej »

Komisja przedstawia białą księgę w sprawie przyszłości Europy

03.03.17

Zgodnie z zapowiedzią zawartą w oświadczeniu o stanie Unii wygłoszonym w 2016 r. przez przewodniczącego Jeana-Claude’a Junckera, Komisja Europejska podczas sesji plenarnej PE w Brukseli przedstawiła tzw. „białą księgę” na temat przyszłości Europy.

Obchodzona 25 marca 2017 r. sześćdziesiąta rocznica podpisania tzw. traktatów rzymskich będzie ważną okazją dla przywódców 27 państw, aby zastanowili się nad obecnym kształtem Unii, rozważyli jej dotychczasowe osiągnięcia i mocne strony oraz te obszary, które wymagają usprawnienia. Może to dobry moment, by pokazać wolę zadbania o przyszłość Europy? Czy ta szansa zostanie wykorzystana?

Biała księga ma nakreślić kierunek debaty z udziałem 27 szefów państw lub rządów oraz nadać pewne ramy dyskusji. Posłuży także Komisji za punkt wyjścia do szerszej debaty publicznej na temat przyszłości kontynentu europejskiego.

Dokument ten stanowi wkład KE w rozmowy, które odbędą się podczas szczytu Rady 25 marca 2017 r. w Rzymie i będą kontynuowane w kolejnych miesiącach. Nakreślono w nim wyzwania dla Europy na nadchodzące dziesięciolecie biorąc pod uwagę kwestie takie jak wpływ nowych technologii na społeczeństwo i zatrudnienie, obawy dotyczące globalizacji, wyzwania związane z bezpieczeństwem oraz klimat narastającego populizmu. 

W miarę jak populacja Europy kurczy się, a jej znaczenie gospodarcze maleje, umacnia się pozycja innych regionów świata. Do 2060 r. liczba ludności żadnego z państw członkowskich nie będzie stanowiła nawet 1 proc. światowej populacji.

Zawiera ona pięć scenariuszy określających, w jakim kierunku Unia może ewoluować do 2025 r. zależnie od podjętych teraz decyzji.

Podczas swojego wystąpienia na marcowej sesji plenarnej PE w Brukseli Jean-Claude Juncker oświadczył: 60 lat temu założyciele Wspólnot Europejskich postanowili zjednoczyć kontynent, wykorzystując do tego celu rządy prawa zamiast sił zbrojnych. Możemy być dumni z tego, co udało się od tamtej pory osiągnąć. Nawet nasz najmroczniejszy dzień w 2017 r. będzie nadal znacznie lepszy niż te spędzone przez naszych przodków na polach bitwy. Wraz z 60. rocznicą podpisania traktatów rzymskich nadszedł czas, aby zjednoczona Europa złożona z 27 państw, nakreśliła wizję swojej przyszłości.

Nadszedł czas na przywództwo, jedność i wspólne rozwiązania. W białej księdze Komisji przedstawiono szereg różnych dróg, które może obrać Unia złożona z 27 państw. To dopiero początek całego procesu, a nie jego koniec, który mam nadzieję zapoczątkuje szczerą i szeroko zakrojoną debatę. Forma powinna być bowiem następstwem funkcji. Przyszłość Europy leży w naszych rękach.

Biała księga zawiera pięć scenariuszy, które przedstawiają możliwą sytuację w Unii w 2025 r. Jaka to będzie sytuacja – zależy od wyborów, które zostaną podjęte. Poszczególne scenariusze obejmują wachlarz różnych możliwości i próbują nakreślić przyszłość Europy.

  • Scenariusz 1: Kontynuacja – UE-27 skoncentruje się na realizacji programu reform w duchu opublikowanych w 2014 r. wytycznych Komisji: pt. „Nowy początek dla Europy” oraz uzgodnionej w 2016 r. przez 27 państw członkowskich deklaracji z Bratysławy. Co oznacza na przykład, że do 2025 r.:
    • Europejczycy będą zazwyczaj podróżować za granicę bez konieczności zatrzymywania się do kontroli. Zaostrzenie kontroli bezpieczeństwa będzie oznaczało konieczność przyjazdu na lotnisko lub stację kolejową na długo przed planowaną godziną odlotu lub odjazdu.
    • Mówiąc o pierwszym scenariuszu, który przewiduje kontynuację dotychczasowego podejścia, Juncker wskazał, że należy się skupić na pozytywach, czyli dokończeniu prac nad wspólnym rynkiem, unią energetyczną, unią obronną itd.
  • Scenariusz 2: Nic poza jednolitym rynkiem – (zwrot w kierunku państw członkowskich) Unia Europejska stopniowo skoncentruje się na jednolitym rynku, gdyż państwa członkowskie nie będą w stanie porozumieć się w coraz liczniejszych dziedzinach polityki. Przykładowo więc, do 2025 r.:
    • Przekraczanie granic w celach służbowych lub turystycznych będzie utrudnione ze względu na regularne kontrole. Również znalezienie pracy za granicą będzie trudniejsze, a możliwość przeniesienia uprawnień emerytalnych do innego państwa nie będzie zagwarantowana. W przypadku choroby za granicą trzeba się będzie liczyć z wysokimi kosztami leczenia.
    • UE mogłaby też zdecydować by państwa członkowskie skupiły się tylko na rynku wewnętrznym. Szef KE nie krył, że nie jest to preferowany przez niego scenariusz.
  • Scenariusz 3: Ci, którzy chcą więcej, robią więcej – (scenariusz jawnie mówiący o Europie „wielu prędkości”, zjawisku które ma miejsce już teraz.) UE-27 będzie funkcjonować jak obecnie, ale umożliwi zainteresowanym państwom zacieśnianie współpracy w określonych obszarach, takich jak obronność, bezpieczeństwo wewnętrzne czy polityka społeczna. Powstanie „koalicja chętnych”, bądź też kilka takich koalicji. Oznacza to, że do 2025 r.:
    • 15 państw członkowskich utworzy korpus złożony z funkcjonariuszy policji i sędziów śledczych z zadaniem ścigania przestępczości transgranicznej. Pełne połączenie krajowych baz danych umożliwi natychmiastową wymianę informacji dotyczących bezpieczeństwa.
  • Scenariusz 4: Robić mniej, ale efektywniej – (federalizacja) UE-27 skoncentruje się na skuteczniejszej i sprawniejszej realizacji celów w wybranych dziedzinach polityki, ograniczy zaś swoje działania tam, gdzie jej wartość dodana jest mało widoczna. Cała uwaga i ograniczone zasoby zostaną skierowane na wybrane dziedziny.
    • Europejski urząd ds. telekomunikacji będzie uprawniony do uwalniania częstotliwości dla transgranicznych usług telekomunikacyjnych. Będzie on chronił prawa użytkowników internetu i telefonii komórkowej niezależnie od tego, w jakim miejscu w UE się znajdują.
    • Nowa europejska agencja ds. walki z terroryzmem przyczyni się do zapobiegania dużym zamachom poprzez systematyczne śledzenie i oznaczanie podejrzanych.
    • Juncker podkreślił, że 27 państw członkowskich mogłoby zadecydować, że będą działać razem w mniejszej liczbie dziedzin, ale za to tam, gdzie współpraca przynosi wartość dodaną.
  • Scenariusz 5: Robić wspólnie znacznie więcej – (integracja) państwa członkowskie zdecydują się współdzielić więcej uprawnień, zasobów i decyzji we wszystkich dziedzinach. Decyzje na szczeblu europejskim będą podejmowane sprawniej i szybko wprowadzane w życie. Oznacza to, że do 2025 r.:
    • Europejczycy, którzy zechcą złożyć skargę na temat planowanej w ich okolicy budowie turbiny wiatrowej, finansowanej ze środków unijnych, nie będą mogli skontaktować się z odpowiedzialną jednostką, gdyż władze lokalne odeślą ich do właściwych organów europejskich.

Marcowy szczyt Rady w Rzymie będzie dla UE okazją do omówienia osiągnięć ostatnich 60 lat, ale także planów na przyszłość. Jednak czytając potencjalne scenariusze, które kreśli KE słowami swojego przewodniczącego trudno jest o optymizm.

Chociaż „biała księga” wyznacza też początek procesu, w ramach którego UE-27 zdecyduje o swoim przyszłym kształcie, brak w tym planie odnośników do najważniejszych problemów pochłaniających cenne unijne zasoby i utrudniających drogę do tak szeroko opiewanego rozwoju. Chodzi przede wszystkim o problem ciągłego napływu imigrantów oraz finansowe kłopoty Europy.

W nadchodzących miesiącach KE wyda również szereg dokumentów na następujące tematy:

  • rozwój wymiaru społecznego Europy,
  • pogłębienie unii gospodarczej i walutowej w oparciu o sprawozdanie pięciu przewodniczących z czerwca 2015 r.,
  • wykorzystanie możliwości płynących z globalizacji,
  • przyszłość obronności w Europie,
  • przyszłość finansów UE.

Dokumenty te nie będą na tym etapie zawierać ostatecznych decyzji – będą przedstawiać różne pomysły, propozycje, możliwości i scenariusze dla Europy w roku 2025.

W ramach kontynuacji prac nad rozwojem Unii we wrześniu 2017 r. Jean-Claude Juncker przedstawi dalsze wizje rozwoju tych koncepcji, a pierwsze wnioski mogą zostać sformułowane na posiedzeniu Rady Europejskiej w grudniu 2017 r.

Pomimo bardzo optymistycznie nacechowanego wystąpienia, podkreślającego dynamizm i siłę UE dało się w nim wychwycić nawiązania do niektórych zjawisk, niewygodnych dla tzw. eurooptymistów. Szkoda, że tak szybko zrezygnowano z debaty na te problemy.

Jeden ze scenariuszy nawiązuje nawet do zagadnień, o których żaden eurokrata nie wspomina zbyt chętnie – o tzw. „Europy wielu prędkości”. Juncker, wspominając o scenariuszu trzecim, zastanawiał się, czy wszystkie państwa UE muszą się zawsze rozwijać w tym samym tempie. – „Jeśli nie możemy osiągnąć porozumienia w gronie 27 co do celu i dróg, które do niego prowadzą, to te państwa, które chcą zrealizować ten cel, powinny mieć możliwość pójścia naprzód” – wskazywał.

W rzeczywistości jednak debata o przyszłości UE sprowadzana do hasła „więcej czy mniej Europy” prowadzi donikąd. Słuchając wystąpienia przewodniczącego Junckera można było odnieść wrażenie, że celowo omijane są najbardziej palące tematy. Miejmy nadzieję, że propozycje jakie KE przedstawia w swojej „białej księdze” będą jednak w ostateczności podłożem do rzeczywistych, korzystnych dla państw członkowskich zmian.

Debata na temat przyszłości UE już z samego założenia, ze względu na istotność tego zagadnienia, powinna cechować się rzetelnością i konkretnymi propozycjami co podkreśliłoby odpowiedzialne podejście i rzeczywistą chęć rozwiązywania rzeczywistych problemów dręczących europejską wspólnotę.

Tymczasem obecne próby „naprawy” sprawiają wrażenie wręcz infantylnych zabaw bardzo, bardzo drogimi zabawkami. Dodatkowo w propozycjach i planach na rozwój unii jak na razie brakuje najważniejszego – odniesienia do rzeczywistości. Jakie bowiem znaczenie ma to czy 2020 roku będziemy jeździć samochodami bez kierowcy (takimi przykładami posługuje się na swojej stronie KE)?

Quo vadis Europo 27 państw? – pytał szef KE zastanawiając się jak odbudować „zaufanie społeczeństw do instytucji europejskich”. Nie zauważył być może, że politycy wykazują się często ignoranctwem i posuniętym do granic absurdu protekcjonizmem, które objawiają się w forsowaniu własnych rozwiązań w miejsce propozycji składanych przez obywateli.

Nikt przecież nie chce być traktowany z wyższością, tymczasem taka postawa cechuje od długiego czasu większość urzędników unijnych wysokiego szczebla. Może właśnie odpowiedzią na problem braku zaufania jest ten brak pokory?

  • Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Stanisława Ożoga: ul. Hetmańska 9 pok. 104, 35-045 Rzeszów
  • tel: +48 17 853 30 97,
  • e-mail: biuro.stanislawozog@gmail.com