Szanowni Państwo, zachęcam do zapoznania się z informacjami dotyczącymi mojej działalności dla Podkarpacia. Chciałbym, abyście Państwo z tego serwisu czerpali wiedzę o wydarzeniach i najważniejszych sprawach dla naszego regionu, a także o mojej aktywności, podejmowanych inicjatywach i wspieranych inwestycjach, dzięki którym Podkarpacie staje się "regionem równych szans". Ta ziemia, dla nas od innych droższa, zasługuje na szczególny szacunek i wszechstronny rozwój.

Stanisław Ożóg

wiedza i doświadczenie dla Podkarpacia

PE przyjął kontrowersyjną dyrektywę ws. praw autorskich

28.03.19

27. marca 2019 roku podczas kolejnego posiedzenia Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, europosłowie poparli unijną dyrektywę o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

348 posłów poparło dokument, przeciw było 274, natomiast wstrzymało się 36. Na forum Rady UE przeciwnych tej dyrektywie było pięć krajów: Polska, Holandia, Włochy, Finlandia i Luksemburg.

Podczas burzliwej debaty w PE, Polscy posłowie wyrazili głębokie zaniepokojenie, co do proponowanych regulacji. M. in. wiceszef PE Zdzisław Krasnodębski, przedstawiciel PiS podkreślił, że ta dyrektywa stała się obiektem manipulacji, która prowadzona jest przez gigantów korporacyjnych.

– Wielcy gracze po obu stronach barykady, podkreślam, po obu, zarówno jeśli chodzi o gigantów internetowych i koncerny prasowe, na przestrzeni ostatnich dwóch lat nie szczędzili środków finansowych na czarny PR, ani pomysłów na coraz większe manipulacje. Niestety, niektórzy tym manipulacjom ulegają – powiedział.

Wiceszef PE dodał także, że kwestia dyrektywy powinna zostać rozstrzygnięta w następnej kadencji PE.

Czym jest dyrektywa ws. praw autorskich?

Art. 11 i 13 dyrektywy zostały przegłosowane przez posłów PE podczas wtorkowego głosowania w Strasburgu. Niestety one budzą wiele wątpliwości. Dlaczego?

Art. 13 wprowadza m.in. obowiązek filtrowania treści pod kątem praw autorskich oraz odpowiedzialności prawnej dostawców usług internetowych za treści, które zostały opublikowane. Tym artykułem nie zostaną objęte: encyklopedie internetowe (np. Wikipedia), archiwa edukacyjne i naukowe oraz platformy pasywne (tzw. usługi w chmurze dla indywidualnych użytkowników jak Dropbox), platformy w ramach otwartego dostępu, platformy sprzedażowe jak Ebay czy Amazon i wszystkie platformy, których głównym celem nie jest dostęp do treści objętych prawem autorskim (np. portale randkowe), ani ich magazynowanie.

Natomiast art. 11, obejmuje wprowadzenie dodatkowych praw pokrewnych dla wydawców oraz licencjonowanie usług internetowych. Ten przepis określany jest często jako podatek od linków, który odnosi się do tego, jakie elementy artykułu dziennikarskiego mogą być publikowane przez agregatory treści bez konieczności wnoszenia opłat licencyjnych.

Jakie są obawy, jeżeli chodzi o tę dyrektywę? Istnieje obawa, że większe firmy internetowe będą zawierały umowy jedynie z bardzo dużymi firmami. Niestety może to doprowadzić do zubożenia rynku i mniejszej różnorodności w Internecie.

Po głosowaniu w PE, w Polsce wielu polityków zaczęło wyrażać swoje zdanie na temat tej dyrektywy. M.in. Dominik Tarczyński na Twitterze nazwał dyrektywę ws. praw autorskich – ACTA2 i zaznaczył, że przyjęcie tego dokumentu oznacza „początek prewencyjnej cenzury i możliwego ograniczenia wolności w internecie”.

Za dyrektywą opowiadali się wydawcy gazet, którzy wręcz apelowali do Parlamentu Europejskiego o poparcie dokumentu. Wg nich dyrektywa wesprze twórców w jakiś sposób, ale także nie zuboży internautów.

Polska na dostosowanie krajowych regulacji do dyrektywy ma dwa lata. Przeciwni dyrektywie była cała delegacja PiS w PE, natomiast europosłowie z Platformy Obywatelskiej, którzy poparli dokument, to m.in. Julia Pitera, Marek Plura, Tadeusz Zwiefka, Barbara Kudrycka, Danuta Hübner.

  • Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Stanisława Ożoga: ul. Hetmańska 9 pok. 104, 35-045 Rzeszów
  • tel: +48 17 853 30 97,
  • e-mail: biuro.stanislawozog@gmail.com