Szanowni Państwo, zachęcam do zapoznania się z informacjami dotyczącymi mojej działalności dla Podkarpacia. Chciałbym, abyście Państwo z tego serwisu czerpali wiedzę o wydarzeniach i najważniejszych sprawach dla naszego regionu, a także o mojej aktywności, podejmowanych inicjatywach i wspieranych inwestycjach, dzięki którym Podkarpacie staje się "regionem równych szans". Ta ziemia, dla nas od innych droższa, zasługuje na szczególny szacunek i wszechstronny rozwój.

Stanisław Ożóg

wiedza i doświadczenie dla Podkarpacia

Polska coraz bardziej atrakcyjna dla inwestorów

27.04.17

25 kwietnia na stronie internetowej „Naszego Dziennika” ukazał się wywiad ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego na temat sytuacji w Polskiej gospodarce.

Rozmawia Mariusz Kamieniecki:

Mamy kolejne dane o stanie polskiej gospodarki. Okazuje się, że wbrew wyroczniom opozycji tzw. totalnej są one korzystne dla Polski. Czy nasza gospodarka jest już w takim momencie, że broni się sama?

– Gospodarka sama się bronić nie będzie. Owszem, co niektórzy uważają, że wystarczy, aby polityka za bardzo nie mieszała się do gospodarki, bo ona może funkcjonować samodzielnie, ale jest to teza nieprawdziwa.

Ze strony Prawa i Sprawiedliwości nie było przeprowadzonej gruntownej reformy w sferze podatkowej, natomiast wiele kwestii zostało już poprawionych, a efekty tych działań są dzisiaj widoczne. Wbrew temu, co mówiła i mówi nadal tzw. totalna opozycja, Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem do inwestowania, co widać po systematycznie rosnącym napływie kapitału zagranicznego.

Warto jednak pamiętać, że kapitał zagraniczny nigdy nie zdecyduje się na inwestowanie w kraju, w którym na krótkim czy nawet dłuższym dystansie czasowym sytuacja polityczna, ale również polityka fiskalna jest nieprzewidywalna.

Można zatem powiedzieć, że wbrew temu, co głosi Platforma ze swoimi „ekspertami”, inwestorzy zagraniczni uważają Polskę za jedno z najatrakcyjniejszych na świecie miejsc do inwestowania. To świadczy, że Polska jest krajem stabilnym.

Czy zaproszenie na targi Hannover Messe może być również dowodem na pozytywne postrzeganie polskiej gospodarki?

– Dokładnie. Najlepiej wyraziła to premier Beata Szydło, która wspólnie z kanclerz Angelą Merkel otwierała polskie stanowisko narodowe. Premier polskiego rządu podkreśliła, że status Polski jako kraju partnerskiego podczas tegorocznej edycji targów w Hanowerze, to wielkie wyróżnienie, a zarazem świadectwo rosnącej siły polskiej gospodarki, która jest konkurencyjna i co istotne, również innowacyjna.

Warto podkreślić, że Polska została zaproszona do udziału w tej wystawie przemysłowo-technologicznej nie w roli obserwatora, tylko jako partner Niemiec.

To kolejny dowód na wysoką ocenę polskiej gospodarki. Przypomnę tylko, że w ubiegłym roku jako partner na Hannover Messe zostały zaproszone Stany Zjednoczone, a ówczesny prezydent Barack Obama otwierał targi w stolicy Dolnej Saksonii. Natomiast warte podkreślenia jest to, że na przestrzeni ostatnich 20 lat na tę imprezę nie został zaproszony nikt spoza grupy G20. W tej sytuacji czynny udział polskiej myśli technicznej w tych targach, a także, jeśli chodzi o sferę polityczną, czyli udział premier Beaty Szydło, wicepremierów Mateusza Morawieckiego i Jarosława Gowina, jest dowodem uznania Niemców dla Polski i naszej gospodarki.

To, co opowiadali czy opowiadają nasi przeciwnicy polityczni, tzw. eksperci od spraw ekonomicznych z Platformy czy Nowoczesnej na temat katastrofy finansów publicznych czy też stagnacji polskiej gospodarki, można włożyć między bajki. To jest totalna bzdura opowiadana przez tzw. totalną opozycję.

Agencja ratingowa Standard & Poor’s pozostawiła ocenę wiarygodności kredytowej Polski na niezmienionym poziomie BBB+. Co jest tym pozytywnym sygnałem z Polski, który daje agencjom podstawy do formułowania pozytywnych ocen?

– Agencje ratingowe zachowują się w miarę obiektywnie. Natomiast podstawy do takiej czy innej oceny tych agencji stwarza, po pierwsze, wzrost gospodarczy oraz dające się przewidzieć prognozy dotyczące polskiej gospodarki. Ocena agencji Standard & Poor’s, która utrzymała korzystną dla Polski ocenę wiarygodności kredytowej i potwierdziła stabilną perspektywę naszej gospodarki, to jest kolejna ważna sprawa dotycząca finansów publicznych, mam na myśli dług.

Przy takiej ocenie obsługa długu publicznego przez budżet państwa z całą pewnością będzie tańsza. Można zauważyć, że sytuacja finansów publicznych Polski jest bardzo stabilna i wiarygodna w ocenie nie tylko polityków Prawa i Sprawiedliwości, nie tylko polskiego rządu, ale także w ocenie zewnętrznych podmiotów – agencji ratingowych, które w takich ocenach się specjalizują, a ich werdykty są uznawane w ekonomicznym świecie.

Jeszcze niedawno, kiedy ratingi były niekorzystne dla Polski, tłumaczono to nieprzychylnością wobec rządu PiS. Czy teraz to nastawienie się zmienia, a polski rząd się uwiarygadnia w oczach zagranicznych ekspertów?

– To nie tylko obecny polski rząd się uwiarygadnia na przestrzeni ostatnich 18 miesięcy, ale przede wszystkim to polska gospodarka, co więcej, sytuacja finansów publicznych uwiarygodniła rząd PiS, który wcześniej był totalnie krytykowany przez opozycję wewnętrzną, ale również przez różnego rodzaju podmioty zewnętrzne, do których donoszono na Polskę. Przecież te podmioty zewnętrzne wielokrotnie zabierały głos na temat polskiej gospodarki, a przede wszystkim rządu PiS. Odbywało się to na polityczne zlecenie tzw. totalnej opozycji w Polsce.

Wystarczy tylko przypomnieć nie tak dawne, liczne pielgrzymki polityków partii opozycyjnych: Platformy czy Nowoczesnej, do różnych ośrodków i środowisk w Europie, ale nie tylko w Europie – wszędzie, gdzie się tylko dało, tylko po to, żeby zaszkodzić rządowi PiS. Autorzy tych skarg nie zdawali sobie sprawy czy raczej nie chcieli sobie uświadomić, że tak naprawdę szkodzili polskiej gospodarce. W tej chwili Europa i świat zauważają, co faktycznie się dzieje w gospodarkach strefy euro i jak na tym tle wygląda kondycja finansowa polskiej gospodarki – czyli, że jest bardzo dobra.

Program „Rodzina 500 plus”, jak twierdzono, miał być obciążeniem dla naszego budżetu, tymczasem wprost przeciwnie, przyczynia się do wzrostu popytu wewnętrznego, który napędza gospodarkę…

– Jeśli chodzi o ocenę programu „Rodzina 500 plus” i jego skutki dla polskiej gospodarki, to w ocenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego program ten i pieniądze inwestowane w rodzinę miały podwyższyć wskaźnik PKB w granicach od 0,7 do 1 procenta. Natomiast dzisiaj obserwujemy, że ten program spowodował wzrost konsumpcji, co bezpośrednio przekłada się na wzrost produkcji, ale też na wzrost podaży rozmaitych usług. I to również w jakimś stopniu napędza gospodarkę Polski.

Rząd PiS, premier Beata Szydło czy minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska zawsze mówiły, że program „Rodzina 500 plus” nie jest traktowany jako program socjalny, bo w zamyśle czy zamiarach rządu PiS było potraktowanie tego programu jako prorozwojowego. I tak na dobrą sprawę można dziś powiedzieć, że mieliśmy rację. Okazuje się bowiem, że wskaźniki dotyczące naszego wzrostu PKB są bardzo pozytywne, także jeśli chodzi o demografię, która – jak można zauważyć – się poprawia. Natomiast jeśli wziąć pod uwagę względy socjalne, to należy powiedzieć, że wskaźnik ubóstwa w Polsce – jako efekt tego programu – też został zmniejszony.

Wracając jeszcze do ratingów, czy Pana zdaniem w perspektywie czasowej możemy się spodziewać podwyższenia ratingów dla Polski?

– Podwyższenie ratingów dla Polski w krótkiej perspektywie czasowej, bo jak wiemy te oceny pojawiają się średnio co pół roku, byłoby dla mnie sporym zaskoczeniem. Chodzi o to, że tego typu podmioty, chcąc zachować pewien poziom i wiarygodność, zmiany ocen dokonują w dłuższej perspektywie, a więc nie reagują nerwowo pod wpływem impulsu. Ich decyzje wynikają z utrwalonej tendencji, która się utrzymuje przez jakiś czas. Osobiście spodziewam się, że mniej więcej po upływie jednego roku Polska odniesie kolejny sukces, co przełoży się także na oceny agencji ratingowych.

Tym samym zostanie potwierdzona stabilność makroekonomiczna oraz finansowa, a tym samym właściwy, prawidłowy kierunek rozwoju gospodarczego Polski. Pamiętamy jednak, że z wiarygodnością agencji ratingowych bywało różnie, zwłaszcza w odniesieniu do Polski… – Rzeczywiście z tym bywało różnie. Natomiast wydaje mi się, że teraz w odniesieniu do Polski te agencje ratingowe nie będą już działać na polityczne zlecenie przeciwko Polsce.

Przypomnę tylko, że te agencje, które krytycznie i, co ważne, nieobiektywnie oceniały Polskę, przyznały się przed światem, że niesprawiedliwie źle oceniły stan naszej gospodarki. Sądzę, że na przestrzeni najbliższego roku te niekorzystne dla Polski wskaźniki ekonomiczne zostaną zgodnie ze stanem faktycznym podniesione, a powodem nie będzie już – jak to bywało wcześniej – zlecenie polityczne, ale stan faktyczny polskiej gospodarki, która się rozwija.

Ważne jest to, żeby eksperci agencji ratingowych oceniający tempo rozwoju Polski zajmowali się interpretacją danych gospodarczych, a nie swoje werdykty podejmowali pod wpływem wydarzeń politycznych.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: NaszDziennik.pl
  • Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Stanisława Ożoga: ul. Hetmańska 9 pok. 104, 35-045 Rzeszów
  • tel: +48 17 853 30 97,
  • e-mail: biuro.stanislawozog@gmail.com